Co to znaczy słuchać?

„Jezus powiedział do tłumów: «Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz umieszcza na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło” (Łk 8, 16-18).
„Istnieje opaczna skłonność, aby słuchać ich jako słów skierowanych osobiście do mnie, nikogo poza mną nie obchodzących, co oznacza zarazem, że przyjmuję je szczególnie intensywnie i egzystencjalnie. W rzeczywistości jednak nakrywa się je przez to garncem własnej prywatnej egzystencji, postępuje się tak, jakby owa jednostka, której się słowa dotyczą, była przeciwieństwem wielkiego tłumu, który i tak ich nie zrozumie. Taka prywatyzacja ma w praktyce dwojaki skutek: te światło zostaje ostatecznie postawione pod łóżkiem, na którym odpoczywamy i zasypiamy, i że umieszczone w taki sposób płomieniowi zaczyna brakować powietrza, tak że w końcu gaśnie. Również tutaj chodzi o słuchanie – i to nie tylko o to, słyszy, ale jak się to słyszy”.
Hans Urs Von Balthasar, “Ty masz słowa życia wiecznego”, Wydawnictwo WAM, Kraków 2000, s. 185-187.






